trzewiczek info



08.04.2010 art:bundle
Muzyka organicza
Zrobiło się poważnie, gdy Marcin Barski powiedział, co interesuje go najbardziej w mojej muzyce. Okazuje sie, że nasze zainteresowania się spotykają, bo organiczność muzyki to, coś co czego w muzyce szukam. Wciąż nie mogę tego problemu dobrze uchwycić, ale jest on dla mnie priorytetowy.

Graliśmy w Eszewerii kolejny duet z Philem Palmerem. To była prawdziwa przyjemność. Ostatnim razem, gdy graliśmy koncert nagranie było naprawdę koszmarne, więc poprosiłem Piotrka Żyłę o nagranie tego koncertu, jak należy. Piotrek bardzo chciał nam pomóc, lecz dwa dni przed koncertem usłyszałem: "Jadę do Lipska na kilka dni, ale nie przejmuj się - rozmawiałem juz z Michałem Dymnym i zgodził się to wszystko nagrać. Ja zrobię postprodukcję!". Michał Dymny?! Gitarzysta, Michał Dymny?! No cóż - bardzo lubię Michała, więc czemu nie.

Przed koncertem Michał powiedział, że jego pierwsza lekcja pracy w Samplitudzie odbyła się w chwili, gdy Piotrek pakował się do Lipska i że nie może przypomnieć sobie, dlaczego coś właśnie nie działa. Ostatecznie udało się jednak uruchomić Samplituda jak należy, a Michał spisał się na medal.

To był bardzo dobry koncert - dużo znajomych, dobra muza i naprawdę sporo radości z grania. Jeśli ktoś zainteresowany, to zapraszam do posłuchania mojego solo.


N E W S